Nikt tak jak kobieta… się nie wzrusza.

Kolejny wpis z serii, kolejna okazja do chwili zastanowienia.
Cecha ta lekko zahacza o kolejny stereotyp jak to kobiety są płaczliwe i jęczące. I oczywiście nie brzmi to jakoś najdzwyczajnie pięknie, bo kto lubi przebywać w otoczeniu osoby, która nie panuje nad swoimi emocjami i znajduje powód do płaczu w każdym najmniejszym drobiazgu? Śmiem jednak twierdzić, że gdyby nie ta skłonność do wzruszeń kobiet, świat kompletnie straciłby i tak już marne resztki empatii ludzi wobec siebie, wrażliwości na krzywdę drugiego człowieka i delikatności płci pięknej. Nieraz faceci zadają sobie pewnie pytanie „No i czemu ona znowu ryczy?”, „Co jej się stało?”, „Pewnie znowu coś zrobiłem?”. A emocje te po prostu wychodzą z kobiecego ciała nie poprzez słowa, nie poprzez krzyk, nie poprzez gesty, ale właśnie poprzez łzy.

eye-1132531_1920

Łza kryje w sobie więcej niż tysiąc słów?

Ciekawe, że na szereg różnych, często kompletnie skrajnych sytuacji, kobieta potrafi zareagować płaczem. Na złość, na radość, na smutek, na rozczarowanie, na bezsilność, a nawet (co zdarza się zbyt często mi) na piękne rzeczy – krajobraz, kolor, piosenkę i wiele, wiele innych. Kobiety nie płaczą tylko dlatego, że czują jedną z tych emocji. Kobiety się wzruszają, kiedy połączenie tych uczuć zalega w ich piersiach. Łezka w oku pojawia się nie tylko jako reakcja na te sytuacje, ale często jako odreagowanie po przeżyciu czegoś.

Duzi chłopcy  nie płaczą, a duże dziewczynki… kontrolują swój płacz?

Nie mówię tu, że to tylko kobiety są wrażliwe. Znam i wrażliwców, którzy są przedstawicielami silnej płci. Ale z mojego doświadczenia to kobieta na ekstremalne emocje szybciej zareaguje łzami niż facet. Może ma to związek z wychowaniem, przecież mówi się małym chłopcom „nie płacz, chłopaki nie płaczą”. Małe brzdące natomiast  i tak płaczą i jakoś nic nie robią sobie z tego, że ktoś namawiał ich do tego, aby chować swoje emocje. Z czasem przestają jednak tak emocjonalnie reagować na nieprzyjemne bodźce. Płeć piękna też uczy się kontroli, ale pierwiastek spontaniczności i braku całkowitej kontroli nad swoimi kanalikami łzowymi pozostaje żywy jak u słodkich, małych dziewczynek.

bare-1985858_1920

Najśmieszniejsze jest to jak bardzo kobiety się tego wstydzą, jak szybko chcą ukryć spływającą po policzku łzę, kiedy tylko pojawi się ona na twarzy. Jak zamykają się w łazience, gdy nie potrafią się uspokoić, a łkanie zamienia się w siarczysty ryk. Nie chcą, aby ktokolwiek je widział i słyszał, gdy emocje doprowadzają je do tego stanu. A facet nie wie, co się do cholery dzieje, przecież mieliśmy problem do rozwiązania, a ona zamyka się sama za drzwiami i wypłakuje  tysiące łez. Kompletnie bez sensu, co nie? A no właśnie nie. Płacz pomaga pozbyć się nawału uczuć, negatywnych emocji, które w innym wypadku ona wyrzuciłaby na Ciebie.

Płacz kobiety pomaga też mężczyźnie.

Jakkolwiek paradoksalnie to brzmi – laska płacze i pomaga tym samym i sobie, i Tobie. Daj jej czas, ale zaznacz, że jesteś obok niej. Ona wtedy szybciej się upora z własną bezsilnością i razem zaczniecie rozwiązywanie kłopotów – tym razem po twojemu. Racjonalnie i spokojnie.

Jest jeszcze jeden aspekt – hor-mo-ny 🙂 Huśtawka emocjonalna dla kobiet to sprawa jak najbardziej prawdziwa. Uwierzcie mi faceci, że żadna z nas tego nie chce, ale to się po prostu dzieje. Ale tu z pomocą przyjdzie nam jedna prosta rzecz – szacunek, szacunek, szacunek. Do drugiej osoby, tak po prostu. Oczywiście nie powinniśmy pozwalać sobie, aby ktosś bezpodstawnie nas obrażał lub krzyczał i płakał zwalając winę na hormony. Ale jak laska jest jakaś niespokojna, rozkojarzona i nadwrażliwa to po prostu postaraj się to zrozumieć, a ona jak będzie czuła taką akceptacje od swojego faceta to może ewentualnie popłakać sobie na filmie, ale na pewno nie zmiesza Cię z błotem kiedy Ty okazujesz miłość i zrozumienie 🙂

Chcesz dodać coś od siebie? Podziel się tym ze mną w komentarzu poniżej! 🙂

Zdrówka!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: