Nowoczesny mężczyzna = ciepła klucha? Czyli wpis z lekka feministyczny.

Uwaga na początek: nie jestem feministką, a wszystko co tutaj opiszę jest wynikiem mojej własnej obserwacji.
Sądzę, że płeć piękna zgodzi się przynajmniej po części z tym, co dziś opiszę. WSPÓŁCZESNY FACET JEST NIEUDACZNY JAK MAŁY CHŁOPIEC. I to w wielu sytuacjach…

                            MjAxMi1mMmJhZTQ0MzAxNjU0Yzcw

Cały obraz mężczyzny jako macho, czy samca alfa ogranicza się do ewentualnego spłodzenia dziecka i zadania pytania „czy wyjdziesz za mnie?”. Z resztą i te dwie sytuacje często są zainicjowane przez laski, a koleś jest jedynie realizatorem pomysłu. Ech… jakie to smutne. „Gdzie ci mężczyźni?”, chce się zaśpiewać…

9dcb7865de29f2631ec11b0dba06d699--pin-up-girls-cute-girls

Nie ma takiej sytuacji, w której samotna kobieta by sobie nie poradziła.

No właśnie. Lata doświadczeń i ekstremalnych przeżyć wypracowały w kobietach takie umiejętności, że obecność mężczyzn jest im w zasadzie zbędna. Ale nie o to w tym chodzi, żeby białogłowe były od wszystkiego – zarabiania kasy, robienia zakupów, gotowania, sprzątania, zajmowania się potomstwem, prowadzenia auta, robienia zakupów i tak dalej, i tak dalej.

Z czasem kobietom przybyło wiele obowiązków, przy tym nie odeszło im dosłownie nic! Inaczej rzecz ma się z facetami. Wraz ze zmianami społecznymi, zadań im jakby ubyło… Żaden z nich nie musi już martwić się o ochronę swojego domu, bo przecież ciepłe gniazdko w mieście, czy na wsi nie jest zagrożone obcymi najazdami czy atakami strasznych zwierząt. Nie muszą się także martwić o zabieganie o względy przyszłej wybranki w jakiś szczególny sposób (kupienie kwiatka, czy zaproszenie na randkę raczej nie jest specjalnym wyczynem). Bycie jedynym żywicielem rodziny? Phi, dom zasilany jest także z jej kieszeni. To już nie czasy kiedy „księżniczki” miały się jedynie martwić o bycie piękną ozdobą mężczyzny, danie mu potomstwa i zapewnienie ciepła rodzinnego. Podejmowanie trudnych i ważnych decyzji też jakby przestało być domeną „silnej” płci.

1387857918-1849291284-o

Budowanie domu? Spokojna głowa – wynajmie się ekipę. Naprawa auta? Przecież jest mechanik. Zreperowanie usterki? Od czego jest telefon – można po kogoś zadzwonić. Tylko zamówieniem ekipy, zawiezieniem auta do mechanika i zadzwonieniem po majstra zajmiesz się oczywiście Ty – w wolnym czasie pomiędzy zmienianiem pieluchy, gotowaniem zupy, prasowaniem obrusu, przygotowywaniem się do pracy, dekorowaniem mieszkania, kupowaniem bułek na jutrzejsze śniadanie, spacerem z psem i tak dalej. Twój facet przecież był już w pracy (w której btw zarabia pewnie więcej od ciebie, bo jako mężczyzna jest bardziej wydajny, mądry, profesjonalny i bla, bla, bla). Swoje zadanie na dziś wykonał. Co ty babo się jeszcze czepiasz? Ubrałabyś jakąś ładną kiecke, a nie znowu narzekała, żeś zmęczona…

178f2b9ac49083ef1fb38c20099fa2cb--cleanses-vintage-pins

A teraz apel do panów.

Każda, powtarzam, KAŻDA kobieta chce mieć przy sobie silnego mężczyznę. I nie mam tu na myśli mięśni (chociaż jakbyś wziął się trochę za siebie i rozbudował masę to mogłoby się okazać, że niebezpiecznie zbliżyłbyś się do ideału). Twoja luba nie robi tego wszystkiego, bo jej się nudzi, ale dlatego, że nie ma innego wyjścia. Większość z nas (kobiet) lubi mieć swoje życie pod kontrolą i kocha jak ich otoczenie jest zadbane, zorganizowane, a bliscy szczęśliwi. To dlatego pierzemy wasze brudne ciuchy, robimy zdrowe dania na śniadanie, obiad i kolację, szybko rozwiązujemy bieżące problemy, staramy się zarobić jak najwięcej, aby żyć w ładnym mieszkaniu/domu. Ale to nie zwalnia was, mężczyźni, z tych samych obowiązków. Pamiętajcie, że to Wy byliście stworzeni do tego aby zaopiekować się tą słabszą płcią. Spróbujcie mądrze przejąć stery, a może się okazać, że Wasza kobieta rozkwitnie i da ci o wieeeeele więcej niż zrobiłaby to zmęczona nadmiarem obowiązków.

Chcesz dodać coś od siebie? Podziel się tym ze mną w komentarzu poniżej! 🙂

Zdrówka!

                                                                        ***

Modern man = namby-pamby? Prepare for slightly feminist post.

Note for the beginning: I’m not a feminist, and everything here is the result of my own observations.
I think that the fair sex will agree at least partially with what I describe today. MODERN MAN IS INCAPABLE OF ANYTHING AS LITTLE BOY. In many situations …

The whole image of a macho man, the alpha male is narrowed to eventual conceiving a child and asking the question „will you marry me?”. But anyway both of these situations are often initiated by the chicks, and the guy is only the executor of the idea. Eh … how sad. „Where are the real men?”, I want to sing …

There is no such situation in which a lonely woman wouldn’t be able to cope with problems.

Exactly. Years of experience and extreme trials developed in the women such skills that the presence of the men is basically unnecessary. But that’s not what this is about, woman should’t be responsible for everything – earning money, shopping, cooking, cleaning, dealing with offspring, driving a car, and so on and so forth.

Over time, women gained many responsibilities, while they didn’t lose literally nothing! The thing looks different with the guys, though. Along with changes in sociality, men’s tasks somehow disappeared… None of them has to worry about protecting their home, because the warm nest in the city or in the countryside is not threatened by foreign incursions or attacks of horrible animals. Also they do not have to woo their chosen ones in a special way (buying a flower, or inviting for a date is not a special feat, right?). Being the sole breadwinner? Phi, the house is also powered from her pocket. The times when the „Princess” had only to worry about being beautiful fulfilment of man, giving him offspring and providing family warmth have finished. Make difficult and important decisions seems to be a domain of a „strong” sex no longer too.

Building a house? Relax – we’ll rent construction crew. Car repair? There’s a mechanic. Fixing the fault? Where is your phone – you can call someone. But ordering the crew, bringing car to a mechanic and calling handyman will be your job. Of course, you have to do it in your „free time” between changing diapers, cooking soup, ironing the tablecloth, preparing for work, decorating an apartment, buying bagels for tomorrow’s breakfast, walking the dog, and so on. Your man after all, was already at work ( at which btw probably earns more than you, because as a man is more powerful, wise, professional and blah, blah, blah). He did his job today. Why are you still so whiny, woman? Put some pretty petticoat on, don’t complain that you are tired…

And now appeal to men.

Every (I’ll repeat), EVERY woman wants to be with a strong man. And I do not mean muscle (although if you took a little care of yourself you would probably dangerously come closer to the ideal). Your woman does it all not because she’s bored, but because there is no other choice. Most of us (women) like to have life under control and love when their environment is neat, organized and when the loved ones are happy. That’s why we wash your dirty clothes, we make healthy dishes for breakfast, lunch and dinner, quickly solve the current problems, we try to earn as much as possible, to live in a nice apartment / house. But that does not absolve you, men, of the same duties. Try wisely to take over the reins, and it may happen, that your woman will give you waaaaay more than when she’s tired and fretful.

Do you want to add something? Share this with me in the comments below!🙂

Cheers!

10 thoughts on “Nowoczesny mężczyzna = ciepła klucha? Czyli wpis z lekka feministyczny.

Add yours

  1. Nie sądzisz, że sama sobie przeczysz? Skoro kobieta jest taka samodzielna to po co marudzić facetowi żeby zmienił żarówkę skoro sama może to zrobić?

    W dzisiejszych czasach przecież mężczyźni mocno się udzielają. Sam nie miałem problemu ze zmianą pieluchy u dziecka, wstawaniem do niego w nocy czy chociażby pójściem na urlop tacierzyński aby moja partnerka mogła wrócić wcześniej do pracy.

    Nie twierdzę jednak, że całkowicie nie masz racji. Zgodzę się, że zaniedbujemy Wasze potrzeby, ale czy Wy nie robicie tego samego? Może przez to, że cały tydzień siedzę z dzieckiem nie mam siły pójść na siłownię. Może chcę jej zapewnić piękne mieszkanie, ale to kosztuje i potrzebuję czasu aby się doszkolić a jak wiadomo doba ma tylko 24 godziny. Albo chociaż ten jeden raz stań po mojej stronie a nie po stronie mamusi.

    Myślę, że w związku należy przestać myśleć w kategoriach „ja” i zaczać jako „my”. Dużo rozmawiać, iść na kompromisy, ale też czasami ustąpić drugiej stronie.

    Polubienie

    1. Oczywiście, masz rację. Kompromisy pozwalają żyć razem i nie zwariować:) Poza tym jak się kocha drugą osobę to jest to naturalne, że trzeba czasami odpuścić dla wspólnego dobra.

      Jeśli chodzi o samodzielność to się nie zgodzę – kobieta mimo, że może i potrafi to nie powinna robić wszystkiego sama. Może wymienić żarówkę, czy naprawić auto, ale jako kobieta chyba po to ma mężczyznę u boku, żeby on się tym zajął? To tak jakby powiedzieć, że skoro facet potrafi sobie zrobić sam kanapkę to dlaczego kobieta ma mu robić śniadanie?

      Doba ma 24 godziny i dla mężczyzny i dla kobiety, więc tutaj Cię rozumiem doskonale. Po prostu współczesny model społeczny wymaga od kobiety tego co od mężczyzny + tego, co już dawno było dla kobiety oczywiste tzn. opieka nad dziećmi, dbanie o dom, zapewnienie ciepła i zachwycanie męskiego oka 🙂

      P.S. Dziękuję za pierwszy komentarz pod tym postem! 🙂

      Polubienie

      1. Osobiście nie wymagałem (nie, że zacząłem; po prostu odeszła) niczego od swojej partnerki – robienia posiłków, prania, sprzątania. Rozumiałem natomiast, że niektóre rzeczy – jak te żarówki, samochód itp – to męski „obowiązek” i było to naturalne, jak to określiłaś – oczywiste.

        Ale skoro ta męska domena jest dla Was (po to masz go przy boku) czy aby na pewno ta kobieca jest dla faceta? W domu siedzicie w dresach, nieumalowane a jednak jesteście dla partnera piękne. Jednak stroicie się dopiero wychodząc. Pytanie czy robicie to dla niego czy dla siebie lub żeby podobać się innym? Jesteście wspaniałymi matkami, wkładacie w dzieci całą swoją miłość i zmęczone na koniec dnia checie żeby partner Was wyprzytulał. Ale jak często to jego pytacie czy nie potrzebuje od Was trochę czułości?

        Nie chcę demonizować kobiet. Spotkałem się jednak nie raz z osobnikami płci pięknej, które tylko wymagały i wypominały rzeczy, które były absurdalne. Np posprzątała mieszkanie, chociaż facet mógłby też to zrobić gdyby tylko poczekała aż wróci z pracy, treningu a nawet zakupów.

        Czy to aby na pewno my zawodzimy? A może Wy macie coraz bardziej wygórwane wymagania, którym nierzadko ciężko sprostać?

        Polubienie

  2. Strojenie i malowanie wg mojej opinii jest dla swojego mężczyzny, aby mógł być dumny „na mieście”, że ma taką pięknoścć kolo siebie, ale także dla siebie, aby być pewną siebie (ubiór i makijaż w tym pomaga) oraz dla wszystkich dokoła, bo jednak większość z nas przejmuje się tym co inni o nas myślą. Ale akurat siedzenie w domu w dresach tyczy się tak samo kobiet jak i mężczyzn – mało który przebywa w domu w koszuli i garniturze 😛
    Co do czułości wobec facetów to sprawa ma się różnie w różnych zwiazkach. Ja np. jestem typem przytulasa, więc mój partner czasem nawet nie rozumie dlaczego, aż tak dużo czułości wymagam od niego. Więc on akurat braków w tym aspekcie nie ma. Skoro facet chciałby, aby jego partnerka okazywała mu więcej miłości to myślę, że wystarczy po prostu z nią porozmawiać o tym 🙂 Albo dać jakiś sygnał. Oczywiście rzecz się wywraca do góry nogami kiedy pojawia się dziecko – podobno hormony szaleją i laska czuje mniejszą potrzebę kontaktu fizycznego z mężczyzną. Ale i tu myślę, że obopólne zrozumienie i rozmowa pomogą.

    Jeśli chodzi o wymagania – z moich doświadczeń te wymagania są raczej wygórowane co do kobiet, a nie do mężczyzn:) Ale to naturalne, że każdy widzi sprawy inaczej 🙂

    Polubienie

    1. Pytanie tylko dlaczego mamy wymagać i mówić co mają robić skoro facet w związku to jest chyba dorosła osoba? Wymaga to się od dziecka, aby nauczyło się tego, czy tego, nauczyło zachowywać tak czy tak. Dorosły facet, który kocha swoją kobietę po prostu powinien być odpowiedzialny, nic się nie powinno „wymagać” od nikogo. Gamoniem może być i koleś od którego się wymaga i robi ślepo to co się mu kaze 🙂

      Polubienie

      1. Zawsze mi chodziło po głowie taka organizacja rodem z domu studenckiego. Kobieta i mężczyzna mają po 7 dni dyżuru. Przez tydzień on gotuje, robi zakupy, pierze i sprząta, a przez następny ona 🙂 I nie ma, że boli 🙂

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: